Jazzinator powraca Po skandalicznej likwidacji blogów przez onet.pl (nie zasługuje na "z dużej litery" ) gdzie przepadły całe lata publikacji - opowiadań , przygód i bieżących wydarzeń - zaczynam od początku i na razie czuję się nieswojo na nowej "ścieżce", zobaczymy czy przylgnę , czy też dam sobie spokój z publikacją bardzo osobistych spostrzeżeń z życia wziętych ... Jedno jest pewne - polityka itp. z pewnością tu nie zagoszczą. Na początek kilka słów o sobie - jestem z urodzenia lecz i z przyzwyczajenia wielopokoleniowym "Krakusem" z zamiłowania i przeszkolenia muzykiem ( od 42 lat uprawiającym klasykę jazzową - czyli do słuchu, tańca i do różańca ) za sobą mam współpracę z amatorskim zespołem wykonującym tzw. poezję klasyczną (Trzech z Dachu) w oprawie muzycznej oraz trzy zespoły jazzu również klasycznego - ten pierwszy w pełni amatorski "Old Street Band" pod patronatem Studenckiego Klub...