Jazzinator powraca

Po skandalicznej likwidacji blogów przez onet.pl (nie zasługuje na "z dużej litery" ) gdzie przepadły całe lata publikacji - opowiadań , przygód i bieżących wydarzeń - zaczynam od początku  i na razie czuję się nieswojo na nowej "ścieżce",  zobaczymy czy przylgnę , czy też dam sobie spokój z publikacją bardzo osobistych spostrzeżeń z  życia wziętych ... Jedno jest pewne - polityka itp. z pewnością tu nie zagoszczą.
 Na początek kilka słów o sobie - jestem z urodzenia lecz i z przyzwyczajenia wielopokoleniowym  "Krakusem"  z  zamiłowania i przeszkolenia muzykiem ( od 42 lat uprawiającym klasykę jazzową - czyli do słuchu, tańca i do różańca ) za sobą mam współpracę z amatorskim zespołem wykonującym tzw. poezję klasyczną (Trzech z Dachu) w oprawie muzycznej oraz  trzy zespoły jazzu również klasycznego  - ten pierwszy w pełni amatorski "Old Street Band" pod patronatem Studenckiego Klubu Zaczek  - oraz dwóch zespołów profesjonalnych - Beale Street Band - od 1978r - 1990r oraz obecnego Boba Jazz Band od 1990r do chwili obecnej. Tyle i aż tyle o mnie - obiecuję że w dalszym ciągu, postaram się wyrażać jedynie swoje wspomnienia -  przygody a także wydarzenia,  które być może  zainteresują parę osób  sprawią i mnie przyjemność... To tyle wstępu na początek + mój najnowszy wizerunek na zachętę  lub ku przestrodze :)

Komentarze